Z ostatniej chwili

YouTube 360 twórcy zobaczą, gdzie patrzą oglądający. Jaka jest wartość “różnych” lajków. Sztuczna inteligencja będzie walczyć w imieniu Facebooka z terroryzmem!

Ocena czytelników
[Głosów: 0 Ocena: 0]

YouTube pozwoli twórcom zobaczyć, gdzie patrzą oglądający wideo w 360 stopniach

W YouTube pojawia się coraz więcej filmów w 360 stopniach. Zastanawialiście się jednak, jak przeważnie ludzie je oglądają? Twórcy wideo będą teraz mogli się o tym przekonać, bo YouTube przygotował nowe narzędzie analityczne, które pozwoli zobaczyć “na mapie”, gdzie oglądający kierują swój wzrok.

360 Heatmap to nowe narzędzie YouTube’a, które docenią twórcy 360-stopniowych filmów. To funkcja analityczna, która pojawi się przy danym wideo, gdy liczba jego wyświetleń przekroczy 1000 odsłon. Wtedy będzie można z niego skorzystać i zobaczyć, gdzie ludzie kierują wzrok…

Czytaj więcej na: http://www.komputerswiat.pl

YouTube pozwoli na sprawdzanie, gdzie patrzą osoby oglądające 360-stopniowe filmy

Google stawia na wirtualną rzeczywistość. Po wprowadzeniu na rynek własnych headsetów i 360-stopniowych nagrań w serwisie YouTube, firma udostępnia nowe narzędzie dla twórców filmów VR. Pozwoli ono sprawdzić, jakie dokładnie elementy przestrzennego wideo głównie oglądają widzowie.

Nowa funkcja nosi nazwę 360 Heatmap i ma pojawić się przy filmach, które mają więcej niż 1000 odsłon. Nie jest to zbyt wysoki próg, co oznacza, że dostęp do usprawnienia będą mieli praktycznie wszyscy twórcy nagrań VR. Rozwiązanie będzie wyświetlać na materiałach wideo coś w rodzaju mapy i za pomocą kolorów oznaczać te miejsca…

Czytaj więcej na: http://pclab.pl

Lajk lajkowi nierówny

Bardzo często przyjmuje się za uniwersalne wskaźniki lajki, ponieważ przycisk polubienia wydaje się miernikiem uniwersalnym. Nic bardziej mylnego! Absolutnie lajk lajkowi nierówny. Dlaczego?

Kto lajkuje fanpage?

Zacznijmy od lajków na naszej stronie, czyli polubień naszego fanpage’a. Trudno uznać, by każdy fan miał taką samą wartość dla naszej firmy, bo jest wiele typów, które reprezentują. Przecież część z nich to klienci, którzy zapłacili, czyli wnieśli swoją wartość. Część to potencjalni  klienci, którzy może taką wartość wniosą. Są jeszcze osoby, które nigdy nie zostaną klientami i tak naprawdę raczej utrudniają nam marketing, niż pomagają. I takie osoby, które mogą nie zostać klientami, ale są na przykład dobrymi nośnikami naszych komunikatów, bo przekazują je dalej (takimi „wzmacniaczami sieciowymi” są osoby, które są na naszym fanpage’u bardzo aktywne i często komentują). Są też takie, które tylko konsumują treści. No i jeszcze jakiś 1% tych, którzy są superaktywni. Oni reagują na wszystko i komentują posty – są bardziej aktywizatorami, niż ambasadorami marki. W końcu są też osoby, które pojawiły się na naszej stronie tylko ze względu na jakiś konkurs albo promocję. I jeszcze te, które są naszymi wieloletnimi klientami czy wieloletnimi fanami. Albo osoby, które polubiły nas, ale nawet nie czytają tych treści. I tak dalej, i tak dalej…

Porównanie fanpage

Krótko mówiąc, każdy z naszych fanów ma inną wartość dla naszego biznesu i nie można wrzucać wszystkich do jednego worka, ponieważ wnoszą zupełnie inne rzeczy do naszej społeczności. Trudno również określić, że taką samą wartość dla naszej marki mają kupiony na Allegro fan z Bangladeszu i klient, którego przez dłuższy czas pozyskiwaliśmy i w końcu przekonaliśmy do zakupu. Warto o tym pamiętać. Porównywanie różnych fanpage’y  pod względem wielkości społeczności, biorąc pod uwagę tylko lajki, jest zadaniem karkołomnym. Uznanie za wymierny faktu, że ktoś posiada wielu fanów, których źródeł i efektywności nie znamy, jest po prostu bez sensu. 100-osobowa społeczność zaangażowanych odbiorców będzie zawsze cenniejsza dla firmy, niż 10 000 przypadkowych osób. To właśnie ogromna wada porównywania  prostych mierników. Możemy łatwo kupić sobie fanów, którzy nie wnoszą żadnej wartości, a potem chwalić się na prawo i lewo, że mamy dużego… Mowa oczywiście o fanpage’u…

Czytaj więcej na: http://czaplicka.eu

Facebook będzie walczyć z terroryzmem przy pomocy sztucznej inteligencji

Facebook, w świetle ostatnich doniesień na temat pracy moderatorów, wystosowuje oficjalne stanowisko w sprawie walki z terroryzmem. Najpopularniejsza na świecie sieć społecznościowa zamierza zaprząc do pracy sztuczną inteligencję. Dzięki niej ma sprawniej wykrywać wpisy i aktualizacje związane z terroryzmem.

Serwis oczywiście podaje na początku, że na platformie społecznościowej nie ma miejsca na terorryzm. Posty i konta, które wydają się powiązane z terroryzmem, są natychmiast usuwane, gdy tylko serwis dowie się o ich istnieniu. Firma przynaje jednak, że trudno jest chronić wszystkich na platformie, która używana jest przez niemal dwa miliardy osób na całym świecie każdego miesiąca i które to dwa miliardy cały czas wrzucają statusy i komentarze w ponad 80 językach na całym świecie.

Sposobem na to ma być, a jakże, sztuczna inteligencja. Serwis dopiero zaczął z niej korzystać przy usuwaniu treści powiązanych z terroryzmem i na razie koncentruje się na ISIS…

Czytaj więcej na: http://www.komputerswiat.pl

O Legiobiznes.pl

Legiobiznes.pl
Budowa i tworzenie profesjonalnych, responsywnych (RWD) stron www. Pozycjonowanie SEO, sklepy internetowe eSklep...

Sprawdź także

Facebook grozi, że przestanie działać w Europie. Nadchodząca zmiana w statystykach Facebooka. Facebook usuwa limit tekstu 20% na reklamach

Facebook grozi, że przestanie działać w Europie. Nadchodząca zmiana w statystykach Facebooka. Facebook usuwa limit tekstu 20% na reklamach

Ocena czytelników [Głosów: 0 Ocena: 0]Facebook grozi, że przestanie działać w Europie Europejskie organy regulacyjne …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

DARMOWE OGŁOSZENIA